Jestem…

Workiem pełnym emocji, które zawiązane na kokardkę wcale nie szukają ujścia na zewnątrz. Jak zombi. Wiem co mam zrobić, czego nie robić (choć z tym mam pewne problemy). Nie potrafię artykułować swoich pragnień, potrzeb. Nie potrafię mówić o problemach, o tym co boli. Zamroziło mnie. A może jestem pusta, może w środku nie ma już nic? Zniknęło zjedzone przez chorobę, leki? Została tylko skorupka, która któregoś dnia się rozsypie i nie będzie już nic. I nikt nawet nie zauważy, że pusta otulina zniknęła.

Tak jakbym nigdy nie istniała.

Reklamy

Komentarze 3 to “Jestem…”

  1. mar-33 Says:

    Twój blog dodaje nam wiele otuchy i zrozumienia własnych problemów. Nie poddawaj się. Już ze swojego doświadczenia wiem, że ten stan pustki i bezruchu przychodzi i mija.

    Pozdrawiam i trzymam kciuki.

  2. admin_afektywna.pl Says:

    Nie jesteś pusta, bo jak napisałaś na początku, jesteś workiem pełnym emocji…
    Można mówić, że nikt by nie zauważył…ale to nieprawda! Wokół Ciebie, w realu, a jeśli nie, to tutaj, jest tylu ludzi, którzy Cię mentalnie wspierają….

  3. J. Says:

    piszesz ‚JESTEM” a to przecież najważniejsze

    pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: