Archive for Grudzień 2009

Śnieg za oknem…

Grudzień 21, 2009

Wszystko wskazuje, że dziś jestem ostatni dzień w pracy w tym roku. Co będzie w przyszłym? To się okaże. Nie chciałabym odchodzić, bo jednak ta firma to kawał mojej historii, a także pot, krew i łzy 😉 Może uda się jednak przetrwać kryzys. Ale teraz i ja będę wymagała zmiany w naszych rozliczeniach i zasadach pracy. Dziś czeka mnie rozmowa na temat. Wspomagana Tranxane powinnam przejść spokojnie przez to stresujące doświadczenia.

Staram się żyć myślą o świętach. Niestety kwerstie finansowe podcinają mi skrzydła przy samej dupie. Zostało jeszcze kilka osób do obkupienia. I nawet jeśli będą to drobiazgi, to i tak wymagają zapłacenia za nie. Nie będę przecież robić ręcznych wycinanek. No i jeszcze impreza w drugi dzień świąt. Nasza rocznica. 25.  Chcę żeby było uroczyście 😀 Ciągle żyję nadzieją, że kwestie finansowe w cudowny sposób się rozwiążą. Bo skoro dziewica mogła w tych dniach urodzić, to czemu nie liczyć na inne cuda?

Ale naprawdę cieszę się myślą o zapachu choinki, odwiedzinach i gościach. Lubię ten czas i nie mam zamiaru go przespać!

Reklamy