A jesień smutek niesie…

Kiepsko śpię od jakiegoś czasu. Może to efekt zniknięcia kwetiapiny z mojego jadłospisu, a może tylko sezonowa depresja. Trittico działa chyba średnio. Choć z drugiej strony jestem na poziomie -2 i nie zaliczam zjazdu poniżej. Potrafię nadal się śmiać. Czyli nie ma tragedii. A dziś w nocy spałam już w miarę normalnie. Bez przebudzeń, no i zasnęłam w porze zaliczanej do przyzwoitych. Wada – nie było nocnego czytania 😉

Wczoraj przemknęła przez mój wieczór osoba, która ma dla mnie nowe znaczenie. Jakie? Jeszcze nie wiem. Szukam odpowiedzi. Znamy się od 20 lat, ale teraz jakby inaczej…

Czytam. Na dodatek ciągle jeszcze ze zrozumieniem. Kolejny dowód, że nie jest tragicznie. Pojawiło się kilka pozycji dotąd nie czytanych i teraz stoją w kolejce. Żeby nie było wątpliwości: żadne tam ambitne dzieła. Ambitne będę czytać, jeśli ziści się możliwość szkoleń, może nawet studiów podyplomowych. Finansowane przez UE, dzięki temu dostępne w sytuacji kryzysu finansów. Czekam na kilka odpowiedzi. Byłby to trochę powrót do wyuczonego zawodu.

A w rzeczywistości wirtualnej: burza, smutek, poczucie odtrącenia. Na szczęście nie z moim udziałem. Odczarować świat wirtualny 😀

Reklamy

Jedna odpowiedź to “A jesień smutek niesie…”

  1. prośba. Says:

    Właściwie nie wiem czy to na miejscu prosić Cię o to o co chcę, ale chyba łapię się wszystkiego co ostateczne. Przeczytałam Twojego bloga i bardzo mnie poruszył. Fajnie, że ktoś potrafi w ten sposób walczyć ze swoimi problemami.
    Piszę bo ja właśnie walczę od 5 lat z osobą, która myśli i czuje chyba podobnie do Ciebie i tak pomyślałam, że mogłabyś mi w jakiekolwiek sposób pomóc…
    Jeśli wykażesz taką chęć to bardzo proszę Cię kontakt mailowy, jeśli nie to nic się nie dzieje, rozumiem.
    Z góry bardzo dziękuję i życzę dalszej walki o szczęście.Na pewno się uda.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: