I jeszcze jeden wpis;)

Zapomniałam napisać, że miałam CUDOWNY weekend!

W sobotę byliśmy z Tatą i Zorexem w lesie. W przepięknej Puszczy Bolimowskiej. 4 godziny łażenia po lesie i patrzenia na zielone i deptania mchu. Grzybów niewiele, ale ugotowałam pierwszą w życiu zupę grzybową! Zora była tak zmęczona, że pierwszy raz widziałam jak ciągnie się na smyczy, żeby być już w domu 😀

A dziś będzie dzień bawarski. Weisswursty, przenne piwo, precle. To w ramach odchudzania 😀

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: