Taka mała frajda

W Warszawie (jak zawsze w maju) są targi książki w PKiN (kiedyś przed pałacem, ale teraz tam są kupieckie domy towarowe). Jadę! Właściwie służbowo, ale już się cieszę na zapach papieru, piękne oprawy i tę masę cudów do czytania. Już się ślinię na dotykanie tych cudownych egzemplarzy. I jestem niepocieszona, że muszę sobie zakazać zakupu. A to przez ekonomiczny zastój w firmie, co rzutuje na ekonomiczny zastój w moim portfelu. Jako firma będziemy reklamować się w celu nawiązania współpracy z wydawnictwami. Zobaczymy, jak nam pójdzie.

No i ogarnęła mnie nostalgia za dawnymi Dniami Książki. Wyprawa rodzinna. Jedyna szansa na zdobycie pozycji niedostępnych w księgarniach. Gigantyczne kolejki do Czytelnika, Naszej Księgarni. Tłumy fanów czekających na autograf ukochanego pisarza. I te całodzienne wędrówki od stoiska do stoiska, by wieczorem powrócić do domu z torbami pełnymi perełek litratury.

Teraz, niestety, targi są zdominowane przez komercję. Tyle, że wydawnictw więcej, wydawanych pozycji też. Brakuje tylko tej atmosfery polowania, zdobywania i odczuwalnej miłości do książek. Bo teraz wystarczy wejść do empiku, otworzyć stronę Merlina, żeby znaleźć to co pokażą na targach. Liczę jednak na nowości.

Reklamy

komentarze 3 to “Taka mała frajda”

  1. drugikoniecswiata Says:

    Ha. Ja niestety – z przyczyn wyżej wspomnianych – po maniakalnych wyczynach ostatniego tygodnia wstępu na targi musiałam sobie kategorycznie zakazać. Kalendarz zdawał się mi sprzyjać, a tu… niespodziewanie okazało się, że co miałam robić jutro do 13, zrobiłam dziś. I teraz jutrzejszy poranek 10-13 kusi, kusi, kusi… może pójdę tam bez portfela i bez karty do bankomatu. Tylko wtedy po co, w dodatku w szczycie frekwencji ??? 🙂

  2. drugikoniecswiata Says:

    PS To nie cała prawda z tą komercją. Atutem targów jest to, że można natknąć się na wiele wydawnictw i książek „niszowych” – ja zwykle odpuszczam sobie hity, rozumując, że i tak je znajdę w empiku, i poluję raczej na to, czego w empiku nie będzie. A w ogóle to najczęściej kupuję jakieś śliczne książki dla dzieci (sobie) :))))

  3. Radoslawa Barbara Says:

    Bardzo madrze i przejrzyscie piszesz. Takiej przejrzystosci mysli nie maja osoby chore na chad, ale Ty ja masz i bardzo dobrze. ….Pisz dalej, bo dawno nie pisalas. Pogoda poprawi sie i wszyscy poczujemy sie lepiej. Mnie nawet dopadla grypa, bo mam bardzo zimno w mieszkaniu. Bede tutaj zagladac czesciej bo warto czytac Twoj blog. Pozdrawiam serdecznie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: