Po zwolnieniu

I tak minęły dwa tygodnie. Oczywiście za szybko. Tak to już jest z dniami wolnymi od codziennego kieratu. Pierwszy tydzień to ostra praca na ogródku. Sadzenie, pielenie, kopanie. Znakomity sposób na pozbycie się myśli i niezauważanie skutków ubocznych zwiększania dawek i wprowadzania nowych leków. W drugim tygodniu zrobiliśmy generalne sprzątanie w domu. Najwięcej czasu zajął salon. Skąd bierze się taka ilość papierów, dokumentów i różnych pierdół. Jak się zaczęło to tylko biegaliśmy z kolejnymi workami do śmietnika. Ale dzięki temu udało nam się chyba uszczęśliwić kloszardów. Pościel, ręczniki… Ktoś mądry powiedział, że jeśli są rzeczy, których się nie używało ponad 5 lat, to jedyną opcją jest ich wywalenie. I tak też się stało. Ale pokój wygląda teraz cudownie. Posiada zakątki tematyczne związane z naszymi podróżami. Za barkiem – czarna Afryka. Koleina ściana to Egipt starożytny, kawałek dalej Egipt współczesny, Meksyk, trochę Hiszpanii. I intrygująco mała reprezentacja Grecji. Cóż, ją chłoneliśmy całym ciałem i duszą. Nasza fascynacja nie wymaga wzmocnienia 😉 A na 2 najmniejszych ścianach: ikony oddziedziczone po moskiewskiej prababci; grafiki Salvadora D. Do tego sporo zdjęć się zmieściło: Taty z dzieciństwa, Mamy z młodość, zdjęcia Syna i chrześnicy. Zmieściły się wreszcie wszystkie obrazy olejne kupowane na rozmaitych bazarach w różnych miejscach świata. Do tego odpowiednie oświetlenie. Naprawdę nie mogę się napatrzeć!

A jak moje zaćpanie? Były dni, zwłaszcza po wejściu na pełną dawkę kwetiapiny, kiedy obudzenie się stanowiło gigantyczny problem. Mało myślenia, do czytania wyłacznie Dever i jakoś się udało wytrwać. Teraz już jakoś bez większych problemów.

Zbliża się Dzień Matki, pierwszy bez Mamy… Zamiast zanieść jej jakiś piękny kwiat w doniczce, którym mogła by się zachwycać, zawieziemy kwiaty na cmentarz. Ciągle nie mogę się z tym pogodzić, pozwolić jej odejść. I ciągle powracający obraz jej śmierci… To kiedyś minie… tak mówią.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: