Trudny przypadek

To ja. We własnej osobie. Tak orzekła dr Monika. Nie bujało 4 miesiące, 4 cudowne miesiące remisji. Ale złe powróciło. Najpierw delikatnie, z biegiem dni coraz śmielej zaczęło mi znowu walić po czerepie. Górka, dołek a wszystko okraszone agresją i wqurwem. Kupa śmiechu i radości 😦 No i dostałam zalecenie skonsultowania siebie z prof. Szelenbergerem. Podobno dobry jest. Ale szukam sobie w internecie o w/w i jakoś skąpo informacji. Wydaje mi się specjalistą od snów a nie od CHAD-u. Ordynator oddziału na Nowowiejskiej. Ale to akurat jest chyba nie najlepsza rekomendacja. Umówię się, co prawda to za kasę. A w tym miesiącu zaliczyłam już ginekologa z cytologią jednowarstwową. Drogą. Ale w moim wieku zdrowie ważna rzecz, a wolę dmuchać na zimne. Chociaż mieć jasno w tych sferach, które można zbadać i pilnować cykliczności tych badań. Czeka mnie jeszcze przegląd pieprzy, ale to bezpłatne. Cóż, zobaczymy ile taki prof. bieże kasy i ile trwa wizyta. Bo jeśli 20 minut to szkoda moich pieniędzy i czasu. Najgorsze, że znowu będę musiała się przedzierać przez meandry moich dziejów. A tego w 20 minut nie da się streścić. Trzeba sprawdzić i dopiero będę się zapisywać. Ot, tak. Najwyżej profesor nie zarobi 🙂

Weekend minął fajnie (oprócz zestresowania na sobotniej wizycie). Wiosenne prace ogródkowe, inauguracja sezonu grillowego. A w poniedziałek mycie wszystkich okien, pozimowe sprzątanie balkonu. Nie wiedziałam, że mam tyle kości i mięśni! Gorąca kąpiel uratowała moje wymordowane ciało.

A dziś kolejny dzień diety. 1,5 kg do tyłu. Jeszcze tylko 14,5 i osiągnę wymarzoną wagę 😀 A dziś na obiad: cielęcina z orzechami i czosnkiem. Całkiem fajne 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: