Każdy człowiek musi…

czasami spojrzeć za siebie, a potem przed siebie. Zastanowić się i pomyśleć, co dla niego jest bardzo ważne, co mniej, a co całkiem nieistotne. Co jest udanego za nami i co ważnego trzeba zrobić kiedyś. W przyszłości. Patrząc w przeszłość widzę czarne dziury, schowane w niepamięci, podświadomości… jak zwał to zwał. Ale widzę też cudowne okresy „normalności”. Kiedy byłam szczęśliwa i chyba moi bliscy też byli ze mną szczęśliwi. Bo wbrew temu co zdrowi sobie myślą o manii i hipomanii, nie jest to okres szczęśliwości, a czegoś w rodzaju delirium, kiedy się nie wie kim, czym ani po co się jest. Na pewno nie sobą. Wtedy wygrywała choroba, przesłaniając mnie taką jaka byłam w tych dobrych chwilach, chwilach gdy neuroprzekaźnikom udawało się nie robić ze mnie wariata.

Przyszłość? Na 100% nie patrzę na nią w różowych okularach. Uczę się być obiektywna i racjonalna. Wiem, że wiele jeszcze musi się zmienić w moim pojmowaniu i postrzeganiu świata. Wiem, że choroba czasem zapaskudza, jak deszcz szybę, moje widzenie. Wiem, że nie zawsze moje reakcje są adekwatne do wydarzeń. Ale… teraz to wiem i wiedzą to bliscy. Dzięki temu łatwiej reagować.

Dlatego jakoś z większą sympatią patrzę w swoją przyszłość. Doceniam, że są wokoło mnie dobrzy i mądrzy ludzie. To chyba dobry objaw, że wreszcie dostrzegam, jak ważnych i wspaniałych ludzi los postawił na mojej drodze.

Moje marzenia. Chyba przyziemne. Ale czy to znaczy, że złe? Oprócz takich totalnie przyziemnych, jak: spłacić długi, są też takie fajniejsze. Np. wyjazd na ukochaną Kretę. Znowu podróże po spalonych słońcem bezdrożach, puste plaże i gorące kamienie. Ta wyspa nigdy mi się chyba nie znudzi!

A na codzień? Praca (obecnie straszna nuda, zleceniowa dziura), dom. Od dziś się odchudzam, więc mam nowy cel 😀 Póki co jedzenie na diecie fajne. Czy skutki będą równie fajne? okaże się.  Do czerwca mam podobno ważyć 58 kg. Chciałam sobie ustawić na 52, ale mi nie pozwoliło. To znaczy powiedziało, że jest to ostra niedowaga i z nimi tego nie zrobię 😉 Poczekamy zobaczymy.

Reklamy

komentarze 2 to “Każdy człowiek musi…”

  1. oniryczna Says:

    ;(((((

  2. Monika Says:

    Nie mam jeszczę zdiagnozowanego Chada na stówkę, bo jestem chyba na to za młoda, ale twój opis manii oddaje to, co czuję. Wstydzę się tej swojej totalnie głupiej zuchwałości i bezczelności, bo wcale taka nie jestem. To tak, jakby jakiś demon pchał mnie z nudów do rzeczy, których nie chcę. Wielu osobom nawet w tych momentach imponuję, jednak nie poprawia mi to zbytnio humoru :|. A podobno jestem dobra…
    Pzdr 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: