Jestem tłustym wielorybem…

Wrrr… czy zawsze skutki uboczne, które dostaję musza być związane z obżeraniem się? A może mój strach przed tyciem, sam generuje takie efekty? Tyję jak świnia, jak tucznik do uboju 😉 Wiecznie jestem głodna, mam apetyt na słodycze, które jeszcze niedawno mnie brzydziły. Próbuję nad sobą zapanować, ograniczać. DUPA! Będę się niedługo turlać. Wszystkie ulubione ciuchy wyglądają na mnie jak noszone po młodszej siostrze. Buuuuu… RATUNKU!!!!

A poza tym, całkiem nieźle. Pracy dużo i oby tak dalej. Póki co, kryzys nie dotyka naszych klientów. I oby tak dalej.

I tak miło wrócić do cieplutkiego domu.

Reklamy

Komentarze 2 to “Jestem tłustym wielorybem…”

  1. ka_an Says:

    Spokojnie przy 100 jeszcze się nie turla 😀

  2. matrioszka Says:

    Jak będzie inaczej, to będzie to Twoja wina 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: