Zapaść w sen zimowy

To moje, w tej chwili, naczelne marzenie! Ciepła kołdra, miękka podusia… i Mąż, żeby się wtulić 😉 Co prawda słońce sobie świeci całkiem sympatycznie, ale wyjście na zewnątrz (ach, ten zgubny, choć przyjemny nałóg 🙂 ) gdzie wieje, a temperatura oscyluje w granicy -12 żadnej przyjemności nie dostarcza.

Wczoraj wieczorkiem napiliśmy się z P. pysznego grzańca. Cudownie uderzał do nosa, rozgrzewał.

No to czas popracować 😉

Reklamy

komentarze 2 to “Zapaść w sen zimowy”

  1. ka_an Says:

    Ja też wczoraj grzańca i wiśniówkę do tego na rozgrzanie, bo nie mam męża 😉

  2. matrioszka Says:

    Mąż był później 😉 Najpierw grzaniec toruński, mniam…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: