Spojrzenie z boku

Wczoraj, tak się złożyło, że trafiliśmy na izbę przyjęć szpitala na Banacha. Ci co usiłowali dostać się do szpitala, wiedzą, że nie jest to ani proste ani szybkie. Po drugiej stronie, tam gdzie przebywają szczęśliwcy po badaniach czekający na wyniki oraz ci zakwalifikowani na oddział czekający na transport, przyszło nam spędzić ponad 2 godziny. W pewnym momencie przywieziono dziewczynę po próbie samobójczej. Duża dawka środków nasennych + alkohol. Dziewczyna młoda i ładna. Przyjechał z nią mąż, też bardzo młody. Co mogło ją skłonić? Patrzyłam na jej spokojną twarz, ona po prostu spała. Niestety zbyt mocno. Płukanie żołądka, potem oiom neurologiczny.

Nie wiem co było dalej. Ale oczywiście zaczęłam się zastanawiać, czy miała depresję, a może jest bipolarna (w końcu to wśród nas jest największy odsetek samobójców), a może przerosło ją życie.

Z tego co zrozumiałam znaleźli ją przyjaciele.  Przyjechali razem z jej mężem. Wyglądali jak pracownicy dużej korporacji. Może to właśnie pęd do kariery, przeskakiwanie szczebli, podgryzanie słabszych, pragnienie władzy stały się przyczynkiem do mysli o zakończeniu życia. Może była wrażliwsza.

Niekiedy jestem nieszczęśliwa, że pracuję w małej firmie (awansowałam, tak że dalej jest już tylko właściciel; brak szkoleń; czasem problemy z płatnościmi), ale przez większość czasu cieszę się, że to nie wielka korporacja.

Myślę, że wybrała najłagodniejszą formę śmierci: przedłużony sen. Jednak nieudana próba owocuje smutnymi i nieprzyjemnymi konsekwencjami.

Trzymam kciuki za tę Dziewczynę, żeby to był ostatni ból który ją spotkał, żeby teraz świeciło słońce. Że życzenia są nierealne? Ale prosto z serca.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Spojrzenie z boku”

  1. ann Says:

    🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: