Samopoczucie

Psychiczne: nad kreską. Fizyczne: tragedia. Głównie za sprawą hipotonii tętniczej, czyli mówiąc po ludzku zbyt niskiego ciśnienia krwi. Nigdy nie miałam zbyt wysokiego ciśnienia. 110/70 to moja norma, w której czuję się dobrze i nieźle funkcjonuję. Od mniej więcej tygodnia cierpię z powodu gwałtownych spadków ciśnienia. Górne w granicach 90 uznać mogę za wysokie, dolne potrafi spaść poniżej 50. Robi mi się słabo, ziemia ucieka spod nóg, zawroty głowy. Kawa w zasadzie nie pomaga. Raz Mąż ratował mnie koniakiem, który musiałam wypić duszkiem (nie lubię koniaku 😦 ). Faktycznie pomogło.

Dziś idę do lekarza. Pewnie będę musiała zrobić jakieś stosy badań. Najgorsze jest to, że znowu będę musiała komuś opowiadać, że biorę takie a nie inne leki. Padnie pytanie: a dlaczego? I tu nastąpi zapewne cała seria pytań: a co pani jest? a jak to się objawia? ble, ble, ble… Jakby nie studiował medycyny, gdzie jednym z przedmiotów jest psychiatria. Chyba, że trafi mi się jakiś porządnie wyedukowany.

Być może te spadki ciśnienia są jakoś powiązane z przyjmowanymi przeze mnie lekami. Byłoby to złe, bo według mnie są wreszcie dobrze ustawione. Lamotrix nieźle stabilizuje (skraca zdecydowanie jazdy), seronil trzyma mnie przez większość czasu ponad kreską, a doraźne przyjmowanie tranxane chroni przed lękami i atakami paniki. Wolę jakieś środki zaradcze na ciśnienie niż zmianę leków. Zwłaszcza, że w zasadzie nie mam żadnych skutków ubocznych (chyba, że właśnie to nieszczęsne ciśnienie). Niech się doktorek pomęczy ze środkami zaradczymi.

Może to być też powiązane z jakimiś chorobami tkwiącymi we mnie i będącymi mało miłymi. Ale tą możliwość wykluczam, jako mało prawdopodobną. Poza ciśnieniem czuję się fizycznie dobrze.

Pozostaje mi tylko nadzieja, że mimo tego co piszą w necie o braku leków na hipotonię, jakieś jednak się znajdą. Męczące jest bycie ciągle zmęczoną 😉 A leków nie dam sobie poprzestawiać. Może nie popadnę w alkoholizm z powodu nadużywania koniaku (bo alkoholizm jest chyba powiązany z uczuciem przyjemności z powodu picia, a ja takowej przy koniaku nie odczuwam).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: