Praca

W zasadzie lubię swoją pracę. Czasem mnie cieszy, czasem wkurza. Czyli wszystko w normie. Co jakiś czas mam wizję znalezienia nowej, powrotu do zawodu. Ale zostaję i tak sobie funkcjonuję od… wielu lat. Czasem rano wstaję zadowolona, że pójdę do pracy i spotkam się z ludźmi. Niekiedy aż mnie wszystko boli jak pomyślę, że mam znowu tam iść. Ale generalnie jest mi dobrze. Nie mam problemu z urwaniem się kiedy potrzebuję (oprócz pogadanki pod tytułem: jeśli nie będzie pracy, albo coś się nie zdarzy). Zajmuje mi czas, wymusza aktywność. Choć męczy czasem.

Dziś przyjechał klient-maruda. Nudził i smęcił. 2 godziny wyjęte z życiorysu, bo trzeba było przekonać go, że nie ma racji. A jak przekonać kogoś kto się nie zna, że ze zdjęcia wyciągniętego ze strony internetowej nijak się nie da zrobić plakatu A-1? Męczące 🙂 Ale znowu satysfakcja, że się udało i nie spowodowałam kryzysu pt. „Ja jestem klient, ja wiem czego chcę, a wy to gówniana agencja, że nie potraficie z takich dobrych materiałów zrobić tego co chcę”.

A jutro weekend. Wyspać się, popatrzeć na zielone. Może skosić trawę i pobabrać się w ziemi. Zobaczymy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: