… a sztorm na morzu hula…

Ale się porobiło. Buja mnie w niektóre dni jak stateczkiem malutkim po oceanie. Wczoraj był taki dziwaczny dzień. W nocy miałam problem z zaśnięciem, jakieś takie przysypianie bez zapadania w sen głęboki, jakieś głupie myśli kłębiące się pod czaszką, sama nie wiem czy to były dziwaczne sny czy coś innego. Po przebudzeniu poczułam jakiś przypływ agresji. P. w ramach reakcji przywalił coś niemiłego, odszczeknęłam się boleśnie z dużą dozą złośliwości. Chwilę później poczułam się winna jak cholera i zapadłam się w sobie prezentując postawę depresyjną. Wyszłam na deszcz i zapragnęłam, żeby w tej chwili, w tym dokładnie momencie to wszystko się skończyło. Żeby walnął we mnie piorun, czy jakiś inny żywioł pozbawił mnie życia a co za tym idzie uwolnił od siebie samej. Zanim dotarłam do pracy doznałam przypływu sił życiowych, umysł mi się ożywił, myśli rozjaśniły (mimo lejącego deszczu). Na moją głowę spłynęło 1000 pomysłów jak rozegrać wszystkie sprawy w pracy. Rozpierała mnie energia, zaczełam chyba z 6 spraw pilnych, obdzwoniłam klientów, przekonałam nieprzekonanych, załatwiłam nowy kontrakt. A potem nagle, w czasie krótszym od mrugnięcia okiem, poleciałam w otchłań. Nie nadaję się do niczego, jestem beznadziejna, nic nie umiem. Łzy w oczach, paniczny lęk. Pod koniec dnia w pracy znowu hipo. Akurat przyjechał przedstawiciel naszego głównego klienta. A ja zachowywałam się jak uwodzicielka na bankiecie 😦 Koszmar. Zanim dotarłam do domu byłam już w subdepresji. Zanim chłopaki wrócili do domu wyrównałam się i do końca dnia było w porządku. I na szczęście usnęłam bez problemu. Byłam wykończona tą huśtawką, zdarzały mi się od jakiegoś czasu ale nie aż tak intensywne. Na jutro jestem umówiona z psychiatrą. Niech doradzi. Chciałabym ją prosić też o zmianę depakiny na lamotryginę, bo zaczynam mieć nieziemski apetyt i lęk przed wejściem na wagę 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: