Piątek, weekendu początek:)

I to jakiego weekendu:) Dla mnie 11 dniowego. Mam nadzieję, że będzie to czas wyciszenia, odzyskiwania sił i wreszcie zbawczego działania Citalu. Nie będę musiała ścigać się z czasem w pracy, zastanawiać się jak zmieścić w pozostałym czasie wszystkie rzeczy do zrobienia. Ten tydzień dał mi w skórę. Wielu klientom zostały pieniądze na reklamę, trzeba było je pilnie wykorzystać. Walczyć o terminy u wykonawców, ich dotrzymanie, jakość wykonania. A dziś już spokojniej. O 14.00 usiądziemy do Wigilii w pracy, pogadamy, powspominamy. Potem pewnie umówię się z Młodym, zrobimy początek zakupów. W domu dogotuję bigos – pierwszy w moim życiu:) Już nie mogłam się oprzeć i wczoraj próbowałam. Mi smakuje bardzo, choć wiadomo że dla bigosu jeden dzień gotowania to nic.

Wigilię spędzimy u mojej Teściowej. Ciekawe jaki będzie skład gości. Ale najpierw z samego rana prezenty znajdą się pod naszą choinką (której jeszcze nie kupiliśmy). To taka nasza tradycja, że zanim ruszymy gdzieś dalej to najpierw świętujemy u nas. Szkoda tylko, ze P. będzie musiał iść do pracy, ale pewnie na krótko.

Pierwszy dzień Świąt to wizyta u mojej Siostry. Bardzo to lubię. To pewnie świństwo co napiszę, ale wolę spotkać się z Rodzicami, Siostrą i jej Rodzinką niż z tą drugą połową. Zwłaszcza wzdryga mnie na myśl o bracie P. i  jego przyległościach. Myślę, że ten dzień będzie na pewno bardzo fajny.

No a w drugi dzień Świąt zlot u nas. To nasza Rocznica Ślubu i tradycją się stało, że spotykamy się na obiedzie w naszym domu. Przyjdą Rodzice, Siostra i reszta, Przyjaciele. Teściowa nie przychodzi od lat, nawet jak była zdrowa. Pewnie tym bardziej, gdy jest chora to nie przyjdzie. Ale zobaczymy. Czeka mnie sporo przygotowywania.

Dziś czuję się podejrzanie dobrze (odpukać 3 razy w niemalowane drzewo). Może to wreszcie stabilizujące działanie Depakiny + wydźwigający wpływ antydepresanta? Oby. Na przygotowanie Świąt jak znalazł. Jak ja marzę o takiej lekkiej górce nastroju. Zmęczona jestem dołem.

Mój syn od dłuższego czasu trafia różne prace. Teraz pracuje już prawie na etacie. Fajnie, robi to co lubi i dostaje za to kasę:) No i może pracować w lubianych przez siebie godzinach: nocnych. A potem oczywiście odsypia do późnych godzin popołudniowych. Przestawia swój styl życia tylko dla Dziewczyny. Kiedy ona przyjeżdża to mogę się ich spodziewać na śniadaniu o 11.00 najpóźniej.

Zarejestrowałam się na portalu „nasza klasa”. Jestem tam od 2 dni i szok jakich zapomnianych znajomych odnajduję. To naprawdę niezwykłe.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: