Pitolenie…

Znowu w pracy natłok zajęć.  Trudno w takim stanie skupić się na zarządzaniu, terminach, zadaniach do wykonania. Najbardziej chciałabym wtulić się w podusię, przykryła kocykiem, może jakaś dobra książka. Choć ostatnio ciężko mi się skupić na czytaniu. Widzę litery, ale treść mi jakoś umyka, wracam do przeczytanych stron, staram się skupić. Nie wiem czy to kwestia stabilizatora, czy skradającej się depresji. Uczciwie jednak muszę przyznać, że nie odczuwam jakiś większych skutków brania Depakiny. Bałam się, że będzie gorzej. Choć może się zacząć jak jej stężenie we krwi osiągnie jakiś wyższy poziom. Opinie są bardzo różne, ludziom zmieniało się czasem po wielu miesiącach brania. Nie ma co gdybać. Musi być dobrze!

Poprzeglądałam sobie historie ludzi chorych na CHAD. W wielu przypadkach pojawia się motyw trudnego dzieciństwa. Jestem tu wyjątkiem potwierdzającym regułę;) Moje dzieciństwo było szczęśliwe i spokojne, nie było w nim przemocy, kłótni. Jeden raz w życiu dostałam w tyłek, kiedy wraz z koleżanką rozwaliłyśmy półkę na której stał nowiutki magnetofon szpulowy mojej siostry. Mam wrażenie, że Rodzice byli prekursorami bezstresowego wychowania dzieci. Choć może gdyby byli bardziej radykalni w swoich opiniach i działaniach prędzej zaczęłabym się leczyć? Traktowano mnie jako dziecko o trudnym charakterze a Rodzice wspierali mnie w każdej katastrofie spowodowanej hipomanią. W liceum bywając na wagarach wymyślałam niestworzone historii, które podobno mi się przytrafiały i niedopuszczały bym dotarła do szkoły. Kiedy wpadałam w depresję to Rodzice bez słowa zostawiali mnie w domu, bym wypoczęła. Zresztą niejednokrotnie moje depresje wywoływały również objawy somatyczne np. temperaturę.

Ja chyba faktycznie lekko obsesyjnie traktuję fora wszelakie, choć generalnie jestem przeważnie czytelnikiem. Wędrówka po forach odzwierciedla moje aktualne „potrzeby”. Pierwsze było marzenie o drugim dziecku, ale oczywiście dziwaczne. Czyli forum „Chore dziecko, strata dziecka”, „Poronienie”, „Wcześniaki”. Potem turystyczne. To zainteresowanie chyba było najbardziej naturalne, związane z pobytami w Grecji, Egipcie i Meksyku. Następne to masa forów dla dorosłych. Tu poszłam o krok dalej. Korespondencja z osobami poznanymi na necie, mocno erotyczny kontekst rozmów. No ale wtedy to już byłam w manii. I tylko szczęście, że wszyscy mieszkają daleko i nie doszło do żadnych spotkań. Jednak jakieś duchy opiekuńcze nade mną czuwają. Tzn. spotkałam się z towarzystwem z forum „Srebrnej obrączki”, ale po pierwsze lesbijki wydają się mniej groźne, po drugie byłam tam z przyjaciółką a po trzecie to się jednak wtedy pilnowałam. Wraz z wychodzeniem z manii znajomości te wydały mi się coraz bardziej nieistotne i nie warte kontynuowania. No i nudne, bo ile można rozmawiać o jednym? Teraz bywam na forach afektywnych, ale teraz to znowu chyba interesuje mnie wyłącznie aspekt informacyjny. Czytanie ma mi pomóc uporządkować sobie pewne sprawy. Troszkę się odzywam, ale niewiele. Teraz np. przeczytałam o zależności między dwubiegunówką a alkoholem. Faktycznie w okresie manii mam straszliwy pociąg do alkoholu. Zresztą kiedy nie brałam leków to był mój uspokajacz i pacyfikator. W depresji mniej, choć lubię sobie alkoholem potęgować uczucie smutku i odrzucenia.  Teraz przy lekach jakoś moje zapotrzebowanie na alkohol zanika, stał mi się zbędny. Pewnie to dobrze. Choć nadal lubię smak zimnego piwa. Tylko postrzeganie alkoholu mi się chyba zmienia: dla smaku a nie dla upicia. Zobaczymy jak będzie dalej:)

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Pitolenie…”

  1. keph Says:

    „Ja chyba faktycznie lekko obsesyjnie traktuję fora wszelakie, choć generalnie jestem przeważnie czytelnikiem.”

    Ja i mój laptop potwierdzamy zdecydowanie ;P

    „Wędrówka po forach odzwierciedla moje aktualne “potrzeby”. Pierwsze było marzenie o drugim dziecku, ale oczywiście dziwaczne.”

    No proszę, jak to się czasem człowiek ciekawych rzeczy dowiaduje niespodziewanie 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: