Rozmyślania

Dół… Bywają różne: personalne, rodzinne i zbiorowe. Każdy dół ma swoją dynamikę: jeden zasysa i wciąga, inny działa jak sprężyna i wypycha do góry. Doły bywają małe i wielkie, bywają takie, które wymuszają całkowicie zmiany  zasad działania i takie gdzie wystarcza niewielkie przewartościowanie. Bywają wypełnione błotem, gdy człowiek nawet po wykaraskaniu się z niego pozostaje brudny i śmierdzący. Bywają takie, gdzie miękki i złocisty piasek otula stopy. Osobiście spadałam wiele razy. Czasem mam wrażenie, że nawet poniżej dna. Co mnie ratowało? Najczęściej bliska, pomocna dłoń. Czasem, choć to brzmi absurdalnie, choroba.

Teraz dół jest inny. Wymaga skrajnych, życiowych decyzji. Ale mimo że woda głęboka, to jednak ciągle widać niebo nad głową. I trzymamy się za ręce. Decyzje są wspólne. I to w tym jest najważniejsze!

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.